untitled-design-18

RODZAJE WSPÓŁPRACOWNIKÓW, CZYLI JAK NIE STRACIĆ GŁOWY W PRACY

W środowisku pracy spotkasz wiele rodzajów ludzi. Jedni są mili i pomocni, drudzy neutralni, inni wręcz podkładają sobie świnie. Można by wyróżnić kilka typów pracowników.

Bardzo często trafia się na plotkarzy, których paliwem są najróżniejsze plotki, najczęściej te złe. Miej się na baczności, jeśli spotkasz plotkarza. Jego sokole oko szybko Cię oceni i następnego dnia możesz się zdziwić, kiedy nagle staniesz się najbardziej znienawidzoną osobą w firmie. Jak się przed tym bronić? Gdy będziesz mieć pewność, kto jest odpowiedzialny za plotkę, porozmawiaj szczerze z tą osobą, ale tylko na osobności. Publicznie może Cię wyśmiać i tym samym pogorszyć sytuację. Jeśli rozmowa w cztery oczy nie podziała, postaraj się ją zignorować. Taki człowiek im mniej ma uwagi innych, tym szybciej się wyczerpuje i w końcu mu się to znudzi. Poetka Agnieszka Lisak stwierdziła: „Mów za plecami ludzi tyle, ile miałbyś odwagę powiedzieć im prosto w oczy”, co jest także radą dla Ciebie, żebyś i Ty nie wpadł w pułapkę plotkarzy i nie poszedł w ich ślady.

Jest jeszcze możliwość, że natkniesz się na zawistnego rywala. Taka osoba będzie usiłowała wygryźć Cię z grupy, a jej największym marzeniem jest, żebyś został zwolniony. Taki stosunek wiąże się przeważnie z zagrożeniem pozycji zawistnego albo kiepskich relacji w przeszłości (np. trafisz na kolegę z liceum, który z jakiegoś powodu Cię nie znosił). Radą na to również jest szczera rozmowa, choć licz się z tym, że możesz usłyszeć na swój temat bardzo niemiłe rzeczy. Istnieje możliwość, że w pewnym momencie dojdzie do mobbingu, co jest nielegalne. Gdy rozmową nic nie zdziałasz, nie przejmuj się tym, ponieważ – podobnie jak z plotkowaniem – rywal ostatecznie się zmęczy albo zmieni ofiarę. Poza zawistnym rywalem często w środowisku pracy pojawia się zawistny z natury, czyli typ człowieka, któremu tak naprawdę nie zagrażasz, ale przeszkadzasz samym swoim istnieniem. Może robić to po prostu z nudów. Na zawistnego z natury nie ma jednego, skutecznego sposobu. Wszystko zależy jakim jest człowiekiem – czy może się zmienić, czy już nie ma dla niego ratunku. Takich ludzi najlepiej omijać szerokim łukiem, a jak się nie da, robić swoje i iść do przodu. Kiedyś baterie zawiści się wyczerpią i pozostanie niesmak, podczas gdy Ty będziesz u szczytu kariery.

Równie często spotykany jest lizus. Poznasz go po tym, że zawsze jest pierwszy przy szefie, niezależnie od potrzeby. Bezpodstawne prawienie komplementów, chodzenie za przełożonym krok w krok czy donoszenie są u niego na porządku dziennym. Bardzo często to ma wpływ na Twoje środowisko pracy, zwłaszcza kiedy pracujecie w grupie. Lizus nie przykłada się do wykonywanych zadań, obciąża tymi obowiązkami innych albo powoduje straty w firmie, pod którymi się nie podpisuje. Wtedy należy zwrócić się do szefa. Jeśli szef jest rozsądny i ważna dla niego jest poprawnie działająca firma, a nie miłe słowa od jednostek, zwróci uwagę na problem i być może lizus znajdzie się w sytuacji bez wyjścia. Można również poszukać wsparcia u współpracowników. Najpewniej nie tylko ty jesteś w kropce. Najważniejsze, żeby nie dać się wciągnąć w jego grę i nie zacząć zachowywać się jak on. Wprawdzie to też jest taktyka walki, ale bardzo ryzykowna.

Lizus czy zawistny rywal to ludzie, po których łatwo poznać, że są po ciemnej stronie mocy. Są jednak tacy, którzy świetnie wtapiają się w tłum i są gotowi w każdej chwili wbić Ci nóż w plecy. Fałszywy dobroczyńca jest często spotykanym przypadkiem, nie tylko w pracy. Na pozór jest on miły, zawsze pomaga, ale później zdajesz sobie sprawę, że zawsze odnosił przy tym korzyści. Kiedy nic od Ciebie nie chce, staje się nagle oschły i nieuprzejmy. Zastanawiasz się wtedy, co złego zrobiłeś i popadasz w zły nastrój. Fałszywy dobroczyńca charakteryzuje się nie tylko uprzejmością w razie jego potrzeb, ale również tym, że w najmniej spodziewanym momencie oszuka Cię albo zrobi Ci ogromną przykrość, ponieważ tak jest mu na rękę. Z takim człowiekiem lepiej nie wchodzić w dyskusje, ponieważ świetny z niego aktor i może udawać ofiarę przed szefem, obarczając Ciebie całą winą. Skoro on Cię ignoruje, Ty też go ignoruj. Uważaj, żeby odruchowo nie wejść w jego rolę i nie traktować go tak samo. Gdy potrzebuje, pomagaj, gdy nie potrzebuje, bądź miły. W ten sposób pokażesz, że jesteś ponad nim i możliwe, że odpuści.

Ostatnim rodzajem współpracownika jest wygodny zleceniodawca, który tylko zleca i robi minimum lub w zasadzie nic, dostając taką samą pensję co Ty, o ile nie większą. Mając takiego współpracownika ciężko jest interweniować. Wygodny zleceniodawca może być albo na wyższym stanowisku, albo mieć w sobie dodatkowo cechy zawistnego rywala czy lizusa. Nie należy jednak pozwalać na takie zachowanie, ponieważ wygodny zleceniodawca często wykorzystuje Twój czas i zdrowie. Możesz to omówić z szefem, a w poważniejszych przypadkach poprosić o pomoc krąg zewnętrzny, m.in. rodzinę lub psychologa.

Jednak to nie tak, że w każdej pracy są wyłącznie powyższe rodzaje pracowników. Środowisko to jest tak zróżnicowane jak każde inne, np. szkolne. Należy być wyrozumiałym i uprzejmym w stosunku do wszystkich, a emocje i komentarze trzymać na wodzy. Współpracownicy godni zaufania, zawsze gotowi by Ci pomóc albo pożartować w czasie przerwy znajdą się wszędzie, m.in. u nas! Capitol to nie tylko firma, to przede wszystkim rodzina. Zapraszamy do naszych kręgów!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *